Oto co było słuchane w pierwszej części tego lata, czyli wówczas, gdy akurat nie słuchałem Radia Nowy Świat. Z założenia są tu same bardzo nowe rzeczy, nowa muzyka – dopiero co udostępnione przez artystów dźwięki. Czyli bez moich muzycznych powrotów, przypomnień czy odkryć czegoś przegapionego po latach, bez moich kompulsywnych odsłuchiwań klasyków w rodzaju płyty „Rust Never Sleeps”. Poza tym wszystkim lubię sięgać po nowe nagrania i pozwalać im, by przez jakiś czas towarzyszyły mi w życiu.

Open in Spotify